środa, 13 kwietnia 2011

W puszczy u ptaszka

Dziś dalsze zmagania z Sienkiewiczem. Biedny Henryk przewróciłby się Pewnie w grobie, gdybym wyrecytował mu pracę Janka:

" Nel weszła na górę i zobaczyła trąbę. Nazwała go King. Staś chciał go zabić ale nel żóciła mu jaja pod trąbę i je zjadł. Nie muk wyjść bo był uwięziony przez skały [...]. Nel była angliczką [...]. Szwajcar zmar a Staś i Kali go pochowali razem z murzynkiem, który z nim był i potem poszet z nimi [...]. Staś jest wzorem do naśladowania bo obronił nel przed lwem. Ale nie tylko dlatego był odwarzny. Był blondynem o niebieskich oczach [...]. Staś był zły ze swoim sztucerem i kazał Kingowi się spuścić na dół żeby nel mogła zejść ze grzbietu [...]."

I jeszcze mały kwiatek w postaci pracy klasowej z "Tajemniczego ogrodu", autorstwa Mikołaja (temat - Opisz przemianę niegrzecznej Mary w pełną zachwytu nad światem dziewczynkę). Zaznaczam, że napisał tylko te dwa zdania:

"Mary zmieniła się odkąd poznała małego ptaszka, który pokazał jej wejście do tajemniczego ogrodu. Od tej pory stała się grzeczną dziewczynką i już nie broiła bo miała małego przyjaciela i zaczęła dbać o swoje rośliny"

Może niewiele, ale przynajmniej widać, że Mikołaj pilnie uczestniczy w lekcjach WDŻwR ;)

3 komentarze:

  1. Ja tu widzę ostrą inspirację Mein Kampf - był wzorem, blondynem o niebieskich oczach! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, aż ciężko uwierzyć, że dzieciaki takie rzeczy piszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To są prawdziwe teksty dojrzewającej inteligencji polskiej?! Chyba się poświęcę, oddam w zakrwawione i bezlitosne szpony systemu edukacyjnego, aby coś z tym zrobić! Cholera... (Nie wiem, czy można używać na tym blogu wulgaryzmów).

    OdpowiedzUsuń